Osoby, które przeszły przez kurs, dzielą się swoimi spostrzeżeniami. Piszemy o tym, co usłyszeliśmy. Bez upiększeń.
Kurs nie jest dla każdego i wiemy o tym. Poniżej zebraliśmy to, co uczestnicy mówią najczęściej po zakończeniu trzech spotkań. Zarówno to, co działa, jak i to, co mogłoby być lepiej.
Najczęstszy komentarz po pierwszym wieczorze. Uczestnicy mówią, że przez lata fotografowali intuicyjnie i nie wiedzieli dlaczego jedne zdjęcia wychodzą a inne nie. Wyjaśnienie mechaniki światła dziennego okazuje się przełomem dla większości osób.
Wielu uczestników przychodzi z przekonaniem, że bez lustrzanki za kilka tysięcy złotych nie da się zrobić dobrych zdjęć wnętrz. Po kursie zmieniają zdanie. Nowoczesne smartfony przy odpowiednim podejściu dają wyniki, które wystarczają do ogłoszeń i prezentacji.
Materiał z trzeciego wieczoru dotyczący przygotowania przestrzeni przed sesją regularnie pojawia się jako ulubiony element kursu. Konkretna lista tego co zrobić, co usunąć i jak ustawić elementy sprawia, że każdy kolejny lokal fotografuje się szybciej i lepiej.
Część uczestników sygnalizuje, że sesje Q&A pod koniec każdego wieczoru mogłyby być dłuższe. Staramy się na to reagować i elastycznie dostosowywać tempo materiału. Pytania są zawsze mile widziane również przez e-mail po kursie.
Osoby z większym doświadczeniem fotograficznym czasem chcą głębiej wejść w temat edycji. Kurs zakłada poziom podstawowy i skupia się na narzędziach dostępnych bezpłatnie. Dla zaawansowanych retusz to temat na osobny, specjalistyczny kurs.
Gdy pytamy o najważniejszy element kursu, odpowiedzi krążą wokół kilku rzeczy. Przede wszystkim praktyczność: ćwiczenia w trakcie spotkań i możliwość zastosowania wiedzy od razu. Ważna jest też dostępność nagrań po kursie, bo nie każdy może skupić się w pełni podczas wieczornych spotkań online. Agenci nieruchomości szczególnie cenią moduł o szybkim przygotowaniu lokalu do sesji, bo przekłada się bezpośrednio na codzienną pracę.
Kurs fotografii wnętrz to temat, który można prowadzić na wiele sposobów. Można zasypać uczestników teorią i historią fotografii. Można skupić się na sprzęcie i technicznych detalach, które w praktyce rzadko mają znaczenie.
My wybraliśmy inną drogę. Każdy wieczór zaczyna się od konkretnego problemu, który uczestnik może napotkać w realnej sytuacji. Ciemny pokój bez okna. Kuchnia z fluorescencyjnym oświetleniem. Salon, który na zdjęciu zawsze wygląda ciaśniej niż jest. Każdy problem ma konkretne rozwiązanie i to rozwiązanie ćwiczymy razem.
Prowadzimy kurs po polsku, w małych grupach, żeby każdy miał szansę zadać pytanie. Format online pozwala uczestniczyć z całej Polski, a nagrania zostają z uczestnikami na stałe.
Skontaktuj się z nami. Odpowiemy na pytania i pomożemy ocenić czy poziom kursu odpowiada twoim potrzebom.
Skontaktuj się